X Ogólnopolski Zlot Motocykli WSK i Innych

post
autor: kf data publikacji: 07 września 2017 kategoria: Aktualności

Gdy w 1954 roku z taśmy montażowej świdnickiej Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego zjechał pierwszy motocykl, jego twórcy nie musieli długo czekać na wielki sukces. Zainteresowanie produkcją rosło z dnia na dzień, nie tylko w Polsce, ale i zagranicą. Kultowa „Wueska” w ostatni weekend sierpnia obchodziła swoje święto.

Pierwsi zlotowicze pojawili się już w czwartek wieczorem. W piątek zaczęli zjeżdżać następni, chętnie  korzystając z przygotowanego pola namiotowego. Gros zlotowiczów pojawił się w sobotę, stając w długiej kolejce do wjazdu na teren parku maszyn. Wszyscy szykowali się do uroczystej parady ulicami Świdnika – wzięło w niej udział około tysiąca maszyn. O godzinie 16.15. na placu Konstytucji 3 maja, burmistrz Waldemar Jakson przekazał motocyklistom symboliczne klucze do miasta. Po tym uroczystym otwarciu zlotowicze przejechali ulicami Świdnika. Jak zwykle kolumnę otwierały świdnickie Wueski.

Po paradzie motocykliści pojawili się ponownie na trawiastym lotnisku Aeroklubu Świdnickiego przy ulicy Sportowej. Czekały na nich takie atrakcje jak hamownia, park maszyn z poradami specjalistów i pasjonatów Wuesek, giełda staroci (także części motocyklowych), wystawa zabytkowych motocykli i aut, spotkania z ciekawymi ludźmi, m. in. Grzegorzem Dorobą, autorem książki o historii Wueski. Była także prezentacja pomysłu reaktywacji motocykla WSK, z rysunkami przygotowanymi przez architekta J. Jacka Synakiewicza, konstruktora, twórcę koncepcji nowej Wueski.

Było coś dla ciała, i dla ducha. Serię koncertów rozpoczęła grupa MProjekt. W przerwie między występem tych muzyków, a koncertem głównym, odbyły się znane z poprzednich lat motocyklowe konkurencje zlotowe: toczenie opony ciężarowej i traktorowej na czas, najwolniejszy przejazd motocyklem, rzut oponą oraz najdłuższe utrzymanie beczki na wyprostowanych rękach. O piciu piwa na czas wspominamy mimochodem.

Przed główną atrakcją wieczoru – koncertem kultowego zespołu Dżem, burmistrz Świdnika Waldemar Jakson wraz merem miasta partnerskiego Svidnik, Janem Holodnakiem, wręczyli puchar za najdłuższy dojazd na zlot na motocyklu WSK. Otrzymał go Sebastian Woźniak z Belfastu. Najdłuższą drogę na nasze wydarzenie pokonał w Polsce zlotowicz z Drawska Pomorskiego.

Pamiętnym wydarzeniem był z pewnością występ zespołu Dżem. Panowie, którzy są obecni na muzycznej scenie o połowy lat siedemdziesiątych, zagrali wspaniale. Dwie godziny koncertu minęły nie wiadomo kiedy, a kilkutysięczna widownia bawiła się doskonale słuchając nowych utworów i śpiewając dobrze znane, stare przeboje.

Na zakończenie wieczoru wystąpił świdnicki zespół Coś Tak o. Bluesowe standardy w ich wykonaniu zatrzymały wielu miłośników dobrej muzyki prawie do północy.

Drugi dzień zlotu rozpoczął się z nutą powagi i refleksji, od mszy świętej odprawionej przez ks. Artura Hodura z parafii pw. św. Józefa w Adampolu, kapelana Świdnickiego Klubu Motocyklowego Usarz.

Od godziny 14.00 rozpoczęły się pokazy. Niestety, zaplanowany na tą godzinę pierwszy pokaz akrobacji motocyklowych warszawskiej grupy Freestyle Family, został przełożony na później – kapryśna, wietrzna pogoda oraz zapowiedź zbliżającej się burzy, pokrzyżowały plany organizatorów. Na szczęście, z pomocą – jak zwykle – zjawili się niezawodni strażacy, policjanci i ratownicy medyczni. Kiedy nie można było „latać” na motocyklach, oni pokazali ponad godzinny pokaz ratownictwa drogowego. Był ranny zakleszczony w samochodzie osobowym, zabezpieczenie strefy wypadku przez policyjny patrol motocyklowy, szybki dojazd motocyklowego patrolu ratunkowego, a następnie karetki oraz, oczywiście, pokaz sprawności strażaków w wydobywaniu poszkodowanego z uszkodzonego samochodu. Na zakończenie, strażacy przygotowali pokaz gaszenia ognia wraz z instruktażem posługiwania się gaśnicą samochodową, a dla najmłodszych – pianę, w której brodziło kilkunastu najmłodszych zlotowiczów. Można było także podziwiać teren zlotu z wysięgnika straży pożarnej.

Kiedy pozwoliła pogoda, młodzi sportowcy z Freestyle Family rozpoczęli swoje pokazy. Akrobacje zapierały dech w piersiach. Na szczęście, całość programu przebiegłą bez żadnych wypadków.

X Ogólnopolski Zlot Motocykli WSK i Innych zakończył się w niedzielę 27 sierpnia, przed godz. 19.00. Szacujemy, że w przez dwa dni wydarzenia, wzięło w nim udział kilka tysięcy osób z całej Polski. Wielkim powodzeniem cieszyły się przygotowane na zlot gadżety.

Przypominamy, że organizatorami Zlotu byli: Miejski Ośrodek Kultury w Świdniku oraz  Świdnicki Klub Motocyklowy Usarz. Patronat honorowy nad imprezą sprawował Burmistrz Miasta Świdnika Waldemar Jakson i Poseł na Sejm Artur Soboń.

Głównymi sponsorami wydarzenia byli: Gmina Miejska Świdnik, Perła Browary Lubelskie S.A., Ursus S.A. oraz Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego „PZL-Świdnik” S.A., spółka z grupy Leonardo Helicopters.

Już dzisiaj zapowiadamy, że szykujemy się do następnego, „zwykłego”, XI Zlotu w 2018 roku. Zapraszamy!