Gra o Świdnik

Tabela wyników:

 Nazwa Szkoły I Etap II Etap  III Etap IV Etap V Etap VI Etap W sumie
 I LO  3 pkt  3 pkt  5 pkt  3 pkt  5 pkt  1 pkt  20 pkt
II LO   1 pkt  1 pkt  2 pkt  0 pkt  2 pkt   3 pkt  9 pkt
ZS nr 1   5 pkt  2 pkt  5 pkt  5 pkt   5 pkt  5 pkt  27 pkt
PCEZ   2 pkt  5 pkt  3 pkt  2 pkt  5 pkt   2 pkt  19 pkt
 
WYNIKI
W październiku ubiegłego roku rozpoczęliśmy pierwszą edycję „Gry o Świdnik”. Za cel postawiliśmy sobie przekazanie młodzieży historii naszego miasta w kreatywny i ciekawy dla nich sposób. Przez 9 miesięcy (od października do czerwca) uczniowie rywalizowali ze sobą, realizując przeróżne zadania. Kręcili filmy, fotografowali, pisali artykuły do gazet, nagrywali audycje radiowe, wcielali się w rolę aktorów i grali w koło fortuny. Tematem wszystkich zadań było to, co z naszym miastem kojarzy się najbardziej: lotnictwo, motoryzacja i Solidarność.
W zmaganiach wzięły udział 43 osoby ze szkół średnich: I LO, II LO, PCEZ oraz ZS nr 1. 2 czerwca uczniowie po raz ostatni zagrali o Świdnik. W finale reprezentanci szkół zmierzyli się ze sobą w kole fortuny, w którym hasła dotyczyły produkcji motocykli WSK. Emocji nie zabrakło. Młodzież odgadywała hasła, zdobywała punkty. Nie jeden raz trafił się też pechowy „Bankrut”. Szóstą, ostatnią rundę zwyciężył Zespół Szkół nr 1 zdobywając 5 punktów, następnie II LO z 3 punktami, PCEZ z 2 punktami oraz I LO z jednym punktem.
W ostatecznym rozrachunku najwięcej punktów w całej „Grze o Świdnik”, bo aż 27 na możliwe 30, zdobyła drużyna ZS nr 1, tuż za nimi z 20 punktami uplasowali się uczniowie z I LO, trzecie miejsce zajęli uczniowie z PCEZ, którzy zdobyli 19 punktów, a czwarte II LO z 9 punktami. Wszystkim serdecznie gratulujemy i dziękujemy za udział w turnieju.
133074426286519772865724359407168038743240n
133074936286526272865072461803690567698054n
133103856286520606198975541539247552102719n
133199856286520872865618219975412597757939n
133308896286519406199091361874014219982290n
133327256286521806198855195309244510264319n
133310446286525672865135660602293995991847n
133329476286519572865743566459227963175848n
133330026286523006198736870899161157092626n
133356626286525306198508095500740086753192n
133360146286523172865381784182729933386448n
133465056286521072865592459721235638515112n
133445276286524972865201757737552381571276n
13346871628652243953212138742137482080515n
13346538628652183953218125038822588750044n
ETAP 6. - FINAŁ

31 maja, o godz. 16.00 zapraszamy uczniów do Strefy Historii na kolejne spotkanie w ramach "Gry o Świdnik". Tym razem będziemy poznawać historię świdnickich motocykli, zwiedzimy ekspozycję oraz obejrzymy reportaż "Kultowa WueSKa".

Warsztaty przygotują młodzież do finału pierwszej edycji "Gry o Świdnik", który odbędzie się 2 czerwca, o godz. 12.00 w sali kameralnej Miejskiego Ośrodka Kultury. Finałowa rozgrywka będzie zostanie poprowadzona w formie koła fortuny, a hasła będą związane ze świdnickimi motocyklami. Tuż po rozgrywce, rozdamy dyplomy oraz nagrody dla wszystkich uczestników projektu. Dowiemy się także, która szkoła ostanie wielkim zwycięzcą!

ETAP 5.
"Gra o Świdnik" trwa. 26 kwietnia odbyły się zajęcia poświęcone lotnictwu. Po krótkim wstępie uczniowie wzięli udział w warsztatach teatralnych. Wszyscy świetnie się spisali, dlatego rundę 5 zakończyliśmy potrójnym remisem :)
130065266133728388144866229127036848746222n
130151286133730021478038633300119873070611n
130432356133733188144384444112468902250368n
130438006133731688144538648074247536219275n
130515196133728521478186421796348597971626n
130767346133729921478045368137274757710993n
130767756133731721477866010930439005387021n
130833016133729588144744246106140331330237n
130877136133731188144581343749150968066066n
130957726133722688145434010508750443533919n
131027376133722954812074098674285581689089n
131033816133732888144417084110561150830579n
131034926133728488144852798798202377945813n
-----
26 kwietnia, o godz. 16:00 w Strefie Historii odbędzie się spotkanie w ramach projektu Gra o Świdnik. Zajęcia będą poświęcone lotniczym tradycjom naszego miasta. Uczniowie wysłuchają krótkiej prelekcji na temat lotnictwa i słynnych pilotów ze Świdnika, a następnie wezmą udział w warsztatach teatralnych, podczas których przygotują krótkie etiudy. Część teoretyczną poprowadzi Karol Falenta, natomiast część warsztatową Katarzyna Marjasiewicz, która na co dzień prowadzi Teatr Puk-Puk ("Szafa", "Gniazdo", "Mąka") oraz Teatr Kto Tam? ("Kroniki Świdnickie").
-----
ETAP 4.
Znamy wyniki czwartego etapu "Gry o Świdnik". Jury w składzie: Paweł Kowalczyk (Radio Złote Przeboje), Karol Falenta (Strefa Historii) oraz Jan Mazur (Głos Świdnika) po zapoznaniu się z audycjami przygotowanymi przez zawodników zdecydowali, że tym razem najlepszą drużyną zostaje Zespół Szkół nr 1 im. C. K. Norwida.
 
 
Tym samym zwycięzcy otrzymują 5 punktów. Drugie miejsce zajęła drużyna z I LO zdobywając 3 punkty, a 3 miejsce uczniowie z PCEZ, którym tym razem przyznano 2 punkty. Jury wzięło pod uwagę pomysłowość, zaangażowanie w przygotowanie audycji oraz materiały, które przygotowali uczniowie (rozmowy ze świadkami historii, przedszkolakami, mieszkańcami Świdnika).
 
 
-----
DSC08570-Copy
DSC08569-Copy
DSC08572-Copy
DSC08571-Copy
DSC08574-Copy
DSC08573-Copy
 
30 marca, o godz. 16:00 w Strefie Historii odbędzie się kolejne spotkanie w ramach Gry o Świdnik. Zajęcia poprowadzi dziennikarz radia Złote Przeboje.
-----
16 marca, o godz. 16:00 w Strefie Historii odbędą się kolejne warsztaty w ramach Gry o Świdnik. Zajęcia będą poświęcone świdnickiemu radiu Solidarność oraz osobom, które przyczyniły się do jego rozwoju. Uczniowie spotkają się również z dziennikarzem radia Złote Przeboje, który zdradzi tajniki radiowego warsztatu.
----- 
 
ETAP 3.
-----
Kolejne warsztaty odbyły się 28 stycznia. Zajęcia poprowadził Jan Mazur, redaktor naczelny Głosu Świdnika. Ich rezultatem są teksty poświęcone Świdnickim Spacerom, które przygotowały drużyny:
 
 
Zespół Szkół nr 1 im. C. K. Norwida:
Autorki: Anna Maceńko, Weronika Wójcik i Natalia Krysa
 
Telewizory w oknach, ludzie na ulicach
Tak protestowano przeciwko komunistycznej propagandzie w Świdniku.
Pierwszy Spacer Świdnicki odbył się 4 lutego 1982 roku, kiedy to świdniczanie wyszli podczas nadawania Dziennika Telewizyjnego, o godz. 19.30, aby zaprotestować przeciwko kłamstwom aparatu propagandy władz komunistycznych. Akcja została zainicjowana przez działaczy podziemnej „Solidarności”. Informacja o proteście błyskawicznie trafiła pocztą pantoflową do wszystkich mieszkańców. Świdniczanie mieszkający przy głównej ulicy Sławińskiego (obecnie ulica Niepodległości) wystawiali włączone telewizory w oknach i zapalali świece. Akcja zaczynała zyskiwać coraz więcej zwolenników, aż doszło do spacerów parotysięcznych tłumów. Chcąc utrudnić akcję bojkotującą Dziennik Telewizyjny władze wprowadziły w mieście wcześniejszą godzinę policyjną. Z 22 przeniesiono ją na 19. Chciano w ten sposób zmusić mieszkańców do oglądania Dziennika i zaprzestania demonstracyjnych spacerów. To jednak niewiele zmieniło. Spacery były kontynuowane, tyle że o godzinie 17, aż do 11 lutego, kiedy to za namową księdza Jana Hryniewicza, w obawie o wybuch krwawych rozruchów na ulicach miasta, zaprzestano spacerów. Decyzja ta była następstwem pojawienia się na ulicach Świdnika oddziałów ZOMO. Atmosfera była napięta i nerwowa, obawiano się radykalnych działań ze strony władz komunistycznych jako odpowiedzi na solidarność mieszkańców i spontaniczne protesty o charakterze happeningu. Pomysł i realizacja Świdnickich Spacerów były wydarzeniem na skalę ogólnopolską. Wkrótce rozszerzyły się one na Lublin i Puławy. Świdnickie Spacery stały się, z jednej strony, synonimem protestu przeciw obłudnej propagandzie władz komunistycznych, z drugiej zaś wyrazem solidarności społeczeństwa, które pragnęło wolności i prawdy. Za swoją postawę mieszkańcy Świdnika otrzymali w 1982 roku jedną z prestiżowych, symbolicznych nagród nielegalnej Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” - Krzyż Solidarności. 
 
Pamięci poniżonych, prześladowanych, więzionych i pozbawianych pracy – dzisiejsze „Spacery Świdnickie” w hołdzie bohaterom.
Świdnicki Spacery upamiętniane są w mieście od wielu lat. Rocznice patriotycznych protestów odważnych mieszkańców Świdnika stały się inspiracją do upamiętnienia tamtych dni i tamtych ludzi, którzy niejednokrotnie za swoją patriotyczną postawę płacili wysoką cenę poniżenia, szykanowania, utraty pracy, prześladowania na tle politycznym czy nawet więzienia. W mieście, na pamiątkę tamtych wydarzeń, odbywają się liczne imprezy o charakterze historyczno-kulturalnym. Mieszkańcy Świdnika odtwarzają sceny z wydarzeń, jakie miały miejsce podczas stanu wojennego. Głównym zadaniem jest pokazanie świdniczanom, a szczególnie tym najmłodszym, jak wyglądały Świdnickie Spacery, co się działo i jakie znaczenie dla Świdnika miały te wydarzenia. Dbałość o szczegóły przy odtwarzaniu scen z przeszłości powoduje, że nabierają one realistycznego wymiaru. Powodują przeniesienie się ich uczestników do tamtych czasów, odżywają wówczas wspomnienia u tych, którzy to przeżyli. Młode pokolenie uczą trudnego patriotyzmu i prawdy historycznej. Uroczystości związane z obchodami rocznicy Świdnickich Spacerów są swoistym pomostem łączącym pokolenia świdniczan, przeszłość z teraźniejszością. Wspólny jest dla wszystkich patriotyzm i potrzeba zaświadczenia o prawdzie tamtych dni oraz o ich bohaterach.
 
Piotr Jankowski – o tym jak było...
 
- Co przyczyniło się do organizacji Świdnickich Spacerów?
- Świdnickie Spacery były reakcją na kłamstwa propagandy stanu wojennego. Pomysłodawcą był prawdopodobnie emerytowany trener bokserski Jan Kaźmierczak. Postanowiono zaprotestować przeciwko temu, co oficjalna propaganda przekazywała wówczas obywatelom. Stąd pomysł, by w trakcie nadawania głównego Dziennika Telewizyjnego, o 19.30 spacerować główną ulicą miasta. Mieszkańcy skrzykiwali się spontanicznie. Nie było wtedy internetu ani innych kanałów informacyjnych, nawet telefony były kontrolowane, wyłączane w stanie wojennym. Spacer trwał tyle ile Dziennik Telewizyjny, czyli około pół godziny. Mieszkańcy, którzy mieszkali przy głównej ulicy proszeni byli o to, aby w oknach mieszkań wystawić włączone telewizory, by pokazać, że nie oglądają telewizji. W pierwszych spacerach brała udział niewielka grupa ludzi, która po kilku dniach rozrosła się do tłumu. Ówczesne władze komunistyczne były zaskoczone taką formą protestu. Podczas spacerów nie głoszono haseł: "Precz z komuną", "Jaruzel do wariatkowa" lub podobnych. Ludzie chodzili, pozdrawiali się, uśmiechali, wymieniali krótkie zdania. Przypominało to działania we Wrocławiu, gdzie młodzi ludzie przebierali się za krasnoludki i krzyczeli: "Pomóż milicji - pobij się sam". Jednak władze zareagowały bardzo ostro. W stanie wojennym od 22.00 obowiązywała godzina milicyjna. Nie można było wtedy wyjść z domu pod groźbą aresztowania. Ze względu na protesty, w Świdniku przesunięto ją na 19.00. Mieszkańcy znaleźli na to sposób. Zaczęli umawiać się na godzinę wcześniejszych wiadomości. Wówczas władze reagowały wyłapywaniem ludzi. Milicja lub funkcjonariusze służby bezpieczeństwa w cywilnych ubraniach wychwytywali pojedyncze osoby i wywozili je poza miasto. W Świdniku był zakaz ruchu samochodowego, odcinano telefony, wyłączano światło na ulicach i wodę. Wówczas ks. Jan Hryniewicz, proboszcz w parafii NMP Matki Kościoła, zaapelował o przerwanie protestu. Spacery w Świdniku zostały zakończone, jednak pomysł spodobał się w innych miastach. Mieszkańcy Świdnika zostali dostrzeżeni przez podziemną Komisję Krajową NSZZ „Solidarność”. Za tę formę protestu świdniczanie otrzymali nagrodę honorową „Solidarności”. O Świdnickich Spacerach został nakręcony film. 
 
- Jak Spacery Świdnickie wpływały na relacje między świdniczanami? 
- Spacery pomogły świdniczanom zjednoczyć się ze sobą, pokazać, że nie jesteśmy sami wobec tego co serwuje propaganda. Były więc formą integracji mieszkańców. 
 
- Jakie były skutki Spacerów? 
- Były aresztowania, procesy, kary finansowe i utrata pracy. 
 
Waldemar Jakson – nieobecny ciałem, obecny duchem...
 
- Jakie są Pana wspomnienia związane ze Świdnickimi Spacerami?
- Moje wspomnienia są dość specyficzne, ponieważ w tym czasie przebywałem w Ośrodku Odosobnienia Dla Internowanych we Włodawie i niestety nie mogłem uczestniczyć w Spacerach. Pamiętam jednak emocje związane z tym zjawiskiem. Przyjeżdżali do nas bliscy że Świdnika i opowiadali o aktualnej sytuacji. Przede wszystkim byłem dumny, że jestem świdniczaninem, że tutaj dalej trwa opór. Myślałem: - Mój Boże, co z tego, że nas pozamykali - ludzi niewygodnych, wrogów systemu, skoro zostali jeszcze ludzie, dzięki którym opór trwa.
 
O Świdnickich Spacerach ukazała się wzmianka w książce o oryginalnych formach oporu politycznego. Jest tam ukazany Świdnik, który jako pierwszy rozpoczął spacery. Myślę, że jest to moment w dziejach miasta, z którego możemy być dumni. 
 
Fragmenty tektu zostały opublikowane w Głosie Świdnika:
 

I Liceum Ogólnoksztacące im. W. Broniewskiego:
Autorki: Daria Brzustewicz, Magda Zacharczuk, Marta Buła
 
Jak wyrazić swój bunt, kiedy nie można publicznie krzyczeć o sprzeciwie wobec władzy i szerzącej się propagandzie? O to zapytany w roku 1982 świdniczanin odpowiedziałby zapewne, żeby iść na spacer. Brzmi to pewnie dla niektórych śmiesznie, ale co ma zrobić człowiek, gdy nie pozostaje nic innego, jak właśnie przechadzka po mieście.
Spacery Świdnickie były ewenementem na skalę krajową. Ten wyjątkowy w formie i prostocie wyraz buntu został zainicjowany 5 lutego roku 1982 przez Jana Kaźmierczaka. O godzinie 19.00, na ulice miasta wychodzili mieszkańcy, nawet całymi rodzinami. Dlaczego akurat ta godzina? To o tej porze było emitowane główne wydanie Dziennika Telewizyjnego. Wychodząc o tej godzinie na spacer, ludzie wyrażali swą irytację na reżimowe kłamstwa i propagandowe informacje podawane w wiadomościach telewizyjnych. Przemierzali ulicę Sławińskiego (dzisiejsza ul. Niepodległości), nawet w parotysięcznej grupie, aż do godziny 19.30 kiedy Dziennik się kończył. Właściciele mieszkań przy ulicy Sławińskiego, dla zwiększenia efektu buntu wystawiali w oknach włączone telewizory. W ślad za świdniczanami poszli mieszkańcy innych lubelskich miast, najpierw Lublina, a kilka dni później Puław. Władze były początkowo takim zachowaniem zdezorientowane, a na ulicach Świdnika o godzinie 19 kwitło życie towarzyskie.

Reakcja władz komunistycznych na protest świdniczan

Protesty mieszkańców Świdnika, choć przybrały pokojową formę, szybko zaalarmowały ówczesne władze. Wojewódzka centrala PZPR oceniła je jako „najbardziej niepokojące zjawisko" na Lubelszczyźnie. Administracja miasta bardzo szybko zaostrzyła ograniczenia i podjęła szereg działań dążących do zmuszenia świdniczan do zaprzestania spacerów. Maszerującym towarzyszyły radiowozy i „świetlice" - duże milicyjne wozy. Patrolowano również boczne ulice, w tłumie poruszali się funkcjonariusze ZOMO i Służby Bezpieczeństwa. Już 7 lutego zaczęto masowo legitymować spacerujących. Pojedyncze osoby zatrzymywano (m. in. dr Elżbietę Wilhelm, Marka Matejczyka, Jurka Szpota), by później, na 48 godzin umieścić je w lubelskim areszcie, albo wywieźć i wypuścić kilkanaście kilometrów poza obrzeżami miasta. Internowano działaczy świdnickiej „Solidarności": Ryszarda Krzyżanka, Bronisława Sołka, Leszka Świderskiego, Stanisława Wociora i Tadeusza Zimę Przeciwko uczestnikom pochodów kierowano również sprawy na kolegia, nakładające wysokie kary finansowe. Wkrótce represje zaczęły sięgać dalej – w porze społecznego protestu wyłączano oświetlenie ulicy Sławińskiego i jej przecznic. W domach odcinano dopływ energii elektrycznej i wody, zawieszono połączenia telefoniczne na terenie miasta i łączność międzymiastową, wprowadzono zakaz poruszania się prywatnych pojazdów, ograniczono liczbę przepustek uprawniających do przekroczenia granicy województwa, zawieszano planowane wydarzenia kulturalne i sportowe. 11 lutego lubelski Wojewódzki Komitet Obrony czasowo wprowadził w mieście godzinę milicyjną od godziny 19.00. W obliczu nieskuteczności podejmowanych działań, do miasta sprowadzono również oddziały zmechanizowane. W pogotowiu czekały granaty gazowe i armatki wodne. Pojawiło się zagrożenie siłowej interwencji ze strony coraz bardziej skonsternowanej i sfrustrowanej administracji.

Reakcja komunistycznych władz była bardzo ostra, zdecydowana i, jak można zauważyć, niewspółmierna do skali i rangi protestu. Świadczyła o słabości i braku pewności organizatorów stanu wojennego - kierowała nimi obawa przed eskalacją buntu. „Świdnickie spacery", jako protest pokojowy, miały znaczenie symboliczne. Jednak ówczesne władze Polski dążyły głównie do zwalczenia takich właśnie przejawów obywatelskiego nieposłuszeństwa. Trzeba przyznać, że władza słusznie bała się symboli. Protest narodu, koncentrujący się wokół ideałów i symboli, doprowadził ostatecznie do upadku systemu komunistycznego kilka lat później.

Współczesne spojrzenie na „Świdnickie spacery"

Większość z nas uważa ludzi protestujących w 1982 r. za bohaterów narodowych. Związane jest to z tym, że ich forma protestu nie była bierna. Mówimy o bardzo kreatywnej i wyjątkowej formie protestu, przeciwko kłamstwom propagandy i niesprawiedliwości władz. Świdniczanie potrafili się zjednoczyć i jako pierwsi jawnie ukazali swoje oburzenie i wyrazili, w pokojowy sposób, swoją niezgodę na panującą sytuację. Współczesna młodzież znacznie różni się od tej, która walczyła z kłamstwem systemu. Lecz są nadal wśród nas osoby, które doceniają ich poświęcenie i zaangażowanie w podziemną działalność.

Oto wypowiedź ucznia klasy II I LO im. Władysława Broniewskiego w Świdniku:

- Dla mnie, jako osoby, która co roku bierze udział w inscenizacji „Świdnickich spacerów" jako aktor, jest to przypomnienie powodu do dumy. Często myślę, że powinniśmy pamiętać, że „Lubelskie spacery" rozpoczęły się właśnie u nas. Dzięki tym wszystkim ludziom mogę żyć w kraju, który daje mi wiele perspektyw i rozwija we mnie cenne umiejętności. Staram się w ich postawie dostrzegać cechy ludzi, którzy wyszli na ulicę, aby protestować przeciwko propagandzie oraz manifestować wartości, które mogli przekazać swoim dzieciom i wnukom. Bo to właśnie takie czyny są przejawem „codziennego bohaterstwa", które jest godne najwyższego uznania.

Lecz czy młodzież, w dobie komputerów i internetu, byłaby w stanie tak samo zmobilizować się do działania, jak uczynili to świdniczanie w stosunkowo bliskiej nam przeszłości? Jest to bardzo zastanawiające, gdyż wiele młodych osób uważa, że nie byliby w stanie tak odważnie walczyć i poświęcić się.

Wypowiedź uczennicy I LO:

- Myślę, że nie poszłoby to tak sprawnie, jak w tamtych czasach. Potrzebny byłby zdecydowany lider, który zająłby się organizacją i zjednoczył społeczność Świdnika. Dzisiejsze ,"standardy życia", czyli korzystanie z telefonu komórkowego, internetu, zamyka ludzi na siebie nawzajem. Wolimy napisać do kogoś SMS niż porozmawiać, albo się spotkać. Przez to tracimy poczucie bycia w społeczności. Nie potrafimy współpracować, ciężko byłoby nam się zjednoczyć.

Świdnickie spacery powinny przypominać nam o krwi, która została przelana za nasz kraj. My, jako młodzież, która dziedziczy tę ojczyznę i tę historię, nie możemy się jej wstydzić. Musimy ją popularyzować i pielęgnować nasze dziedzictwo. Lecz jak to zrobić ? Myślę, że należy rozpocząć od pracy nad samym sobą. Należy zadać sobie pytania: kim jestem? Jakie mam cele w życiu? W czym jestem dobry, a w czym słaby? I trzeba działać, ponieważ mamy o wiele więcej możliwości niż osoby protestujące podczas stanu wojennego.

 

 

Powiatowe Centrum Edukacji Zawodowej:
Autorzy: Przemysław Kloc, Krzysztof Domański, Kuba Kwiatosz
 
Świdnik  jest miastem w południowo-wschodniej Polsce, w województwie lubelskim, zamieszkanym przez ponad 40 tysięcy osób. Prawa miejskie uzyskał w 1954 roku. Są to informacje, które może uzyskać każdy przeciętny zjadacz chleba, który wpisał hasło ,,Świdnik” w przeglądarkę internetową. Ale czy wiemy coś więcej o historii naszego pięknego miasta niż to, co czego możemy dowiedzieć się ze źródeł popularna-naukowych? Z moich obserwacji wynika, że wiedza świdniczan nie jest zbyt głęboka. Postaram się przedstawić państwu historię, którą zna większość starszych mieszkańców Świdnika, ale nie jest ona znana szerszej grupie młodzieży.
Rok 1980 był dla Świdnika jednym z 4 ważnych momentów w jego historii. 1 lipca 1980 roku, władze PRL, w ramach rządowego programu oszczędnościowego, wprowadziły podwyżkę cen niektórych gatunków mięsa i wędlin, co przyczyniło się do wybuchu strajku w WSK „PZL-Świdnik”, który potem rozprzestrzeniły się na województwo lubelskie, aż w końcu swoim zasięgiem objął zakłady pracy w całej Polsce. ,,Świdnicki Lipiec” doprowadził również do utworzenie NSZZ „Solidarność”, o czym zapomina wiele osób.
13 grudnia 1981 roku wprowadzono w Polsce stan wojenny, jednak załoga świdnickiego zakładu również w tej sytuacji nie została bierna. Mimo aresztowań i internowań części działaczy ,,Solidarności”,  w Świdniku działała prężnie, rozpoczynając akcje strajkową. Już pierwszego dnia na świdnickim lotnisku wylądowały śmigłowce wojskowe, a załoga WSK została poinformowana o militaryzacji zakładu. Gdy pracownicy nie wpuścili żołnierzy za bramę, doszło do szturmu, w nocy z 15 na 16 grudnia 1981 roku. Czołgi przebiły mury zakładu, a wkraczające odziały milicji szybko przełamały opór. Pracownicy zostali wyprowadzeni z fabryki, a organizatorzy protestu aresztowani. 
Dalsza historia Świdnika jest już mniej spektakularna, ale również ważna dla miasta. Po upadku komunizmu nadal powstawały nowe osiedla, a liczba mieszkańców cały czas rosła. Dużą rolę w tym rozwoju odgrywa Pan Waldemar Jakson, który od roku 1998 piastuje stanowisko Burmistrza Miasta Świdnika. Z jego inicjatywy prowadzono wiele prorozwojowych działań. 
Świdnik jest nadal ośrodkiem przemysłu lotniczego i w dalszym ciągu, w tutejszych zakładach, produkuje się śmigłowce. 
W 2009 roku WSK „PZL- Świdnik” został przejęty przez włosko-brytyjski koncern ,,AgustaWestland”. Kolejnym ważnym wydarzeniem było otwarcie, w grudniu 2012 roku, na Portu Lotniczego Lublin, który sprzyja rozwojowi lokalnej gospodarki.
Na pierwszy rzut oka przytoczone przez nas informacje wydają się zwykłym artykułem opisującym historie Świdnika, jednak w wielu osobach może on wzbudzić wspomnienia, a młodsze pokolenie nauczyć historii, która  często nie jest uczona w szkołach.
 
 
 
 
II Liceum Ogólnokształcące im. K. K. Baczyńskiego:
Autorzy: uczniowie szkoły
 
Spacery Świdnickie
Wikipedia definiuje Spacery Świdnickie jako „zjawisko polegające na masowym wychodzeniu z domów w porze nadawania Dziennika Telewizyjnego w czasie stanu wojennego." Z tego samego artykułu dowiadujemy się, że ta zorganizowana akcja była początkowo ewenementem na skalę całego kraju. Ewenementem, który zapoczątkował głośny sprzeciw wobec stronniczości mediów w czasach stanu wojennego.
W stanie wojennym wyzwaniem było eksponować swoje niezadowolenie, a w zasadzie niemożliwym było organizowanie zgromadzeń. Świdniczanom udało się jednak wykorzystać oczywiste, codzienne, a przede wszystkim legalne działanie – masowe spacery stanowiły formę protestu, o jakiej w tamtej chwili nie pomyślały ośrodki w Gdyni, Poznaniu, Warszawie. To właśnie w Świdniku pojawił się pierwszy, pokojowy ruch stanowiący odpowiedź na wprowadzenie stanu wojennego – reakcji ówczesnych władz Rzeczpospolitej Ludowej na pojawienie się Solidarności – zorganizowanej opozycji.
Wczesny wieczór, godzina 19:30. Kilkadziesiąt par wychodzi na ulice. To forma protestu, pokazanie świadomej rezygnacji z obejrzenia propagandowego dziennika. Początkowo popularna wśród zaangażowanych działaczy opozycyjnych, stopniowo popularyzuje się i pociąga za sobą niespotykane dotąd tłumy. W oknach pojawiają się odbiorniki, w których prezenter po raz kolejny powtarza napisaną przez oficera SB regułę. Wszystko jednak na nic – Świdniczanie spacerują, pokazując niezadowolenie, niemą walkę z „rodzinnym okupantem".
Na reakcję władz nie trzeba było długo czekać – wcześniejsza godzina milicyjna ma udaremnić ten masowy, powtarzalny happening Świdniczan. Na próżno – mieszkańcy spotykają się „o piątej", a odbiorniki telewizyjne wciąż goszczą we framugach okien.
Choć same spacery powoli wygasały, pozostawiły trwały ślad w postawie mieszkańców i argumentach w dyskusji o stronniczości mediów. Do Świdnika dołączyły wkrótce Lublin i Puławy, a po nich kolejne miasta. Echo spacerów dotarło nawet do komitetu głównego NSZZ Solidarność, a społeczność Świdnika otrzymała w 1982r. honorowe odznaczenie za tę niezwykłą postawę.
Spacery Świdnickie to znakomity przykład niepozornego działania, które dzięki słuszności idei odniosło wielki sukces. Wydaje się, że słusznym jest stwierdzenie, iż duch rozbudzony w mieszkańcach zarówno w roku 1980, jak także podczas Spacerów towarzyszył im aż do końca stanu wojennego, a poniekąd jest z nami, mieszkańcami, do dziś.
Autor: Jakub Bodys
 

„Jest zimowy wieczór 1982 roku. Ulice coraz bardziej pustoszeją, Polacy tradycyjnie zasiadają przed telewizorami, by obejrzeć „Dziennik”. Tymczasem główna ulica podlubelskiego Świdnika tętni życiem. To jednak nie zamiłowanie mieszkańców miasta do nocnego trybu życia ani dotlenienia się w zimowe wieczory, ale tzw. Świdnickie Spacery”, czyli forma protestu przeciwko propagandzie stanu wojennego”.

Świdnickie spacery rozpoczęły się 5 lutego 1982 roku o godzinie 19.30. Zainicjowane zostały przez działacza podziemnej "Solidarności", Jana Kaźmierczaka. Miały za zadanie zamanifestować sprzeciw wobec panującej propagandy. Dlatego w porze Dziennika Telewizyjnego ludzie zaczęli wychodzić masowo na ulice, w oknach były ustawione włączone odbiorniki telewizyjne. Władze stanu wojennego chciały zmusić mieszkańców do oglądania Dziennika, dlatego zmieniono godzinę milicyjną na 19.00. Jednak nie zniechęciło to Świdniczan i dalej manifestowali, chcąc pokazać, że nie obchodzi ich kłamstwo pokazywane w Dzienniku Telewizyjnym. Postanowili zmienić godzinę spacerów na 17.00. Władze pozostawały nieugięte. Kiedy mieszkańcy wychodzili na ulice, wyłączano uliczne światła, a w domach prąd i wodę.

Jednak i to nie zmusiło świdniczan do zaprzestania protestów. W krótkim czasie, stali się oni wzorem dla mieszkańców innych miejscowości, bowiem zaraz po rozpoczęciu spacerów w Świdniku, taki pomysł został zrealizowany również w Lublinie, a potem w Puławach i w wielu innych miastach. Świdnickie Spacery stały codziennie gromadziły parotysięczny tłum. Za swoją postawę, mieszkańcy naszego miasta otrzymali w roku 1982 jedną z prestiżowych i wyjątkowych nagród podziemnej Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

-----

21 stycznia odbyły się pierwsze w tym roku warsztaty w ramach Gry o Świdnik. Tym razem, drużyny pod czujnym okiem Krzysztofa Gosia i Waldemara Karczmarczyka poznawały tajniki prasy podziemnej wydawanej w okresie PRL-u, na terenie Świdnika. Młodzież poznała technikę drukowania sitodrukiem, dowiedziała się jakie gazety i biuletyny informacyjne były w ten sposób przygotowywane oraz ile osób było zaangażowanych w pracę nad ich powstaniem. Podczas kolejnych zajęć, które odbędą się 28 stycznia, uczniowie odwiedzą redakcję Głosu Świdnika, gdzie zobaczą jak łamane są artykuły mające trafić do druku.
DSC08444
DSC08443
DSC08445
DSC08446
DSC08447
DSC08448
DSC08449
DSC08450
DSC08451
DSC08452

-----

W dniach 21 i 28 stycznia, o godz. 16.00 - 18.00 odbędą się kolejne warsztaty w ramach "Gry o Świdnik". Pierwszy dzień warsztatów poprowadzi Krzysztof Goś, który opowie młodzieży o prasie podziemnej w Polsce. Drugie spotkanie poprowadzi Jan Mazur, redaktor naczelny Głosu Świdnika. Podczas tych zajęć uczniowie nauczą się pisać teksty dziennikarskie.

ETAP 2.

-----

Znamy wyniki drugiego etapu "Gry o Świdnik". Jury w składzie: Witold Cegiełka (prowadzący warsztaty), Jacek Gański (redaktor naczelny portalu Swidnik.pl), Karol Falenta (Strefa Historii) oraz Agata Flisiak (Strefa Historii) po przejrzeniu zdjęć, które wykonali zawodnicy, wybrali te, które najwierniej odwzorowują archiwalne fotografie Świdnika. Jury wzięło pod uwagę kompozycję, głębię ostrości, wierność zdjęcia w stosunku do oryginału. Tym razem najlepsi okazali się uczniowie PCEZ którzy zdobyli 5 punków. Tuż za nimi na podium stanęli uczniowie z I LO zdobywając 3 punkty oraz drużyna ZS nr 1, której tym razem przyznano 2 punkty. Czwarte miejsce zajęci reprezentanci II LO, zdobywając tym samym jeden punkt. W styczniu, w Strefie Historii będzie można obejrzeć wystawę, na której zostaną zaprezentowane zdjęcia.

-----

W drugim etapie "Gry o Świdnik" wzięli udział:

I LO: Karolina Guz, Marcjanna Belcarz, Aleksandra Wójcik

II LO: Nina Wójtowicz, Alicja Kukiełka, Olga Mazurek

ZS nr 1: Natalia Krysa, Anna Maceńko, Weronika Wójcik

PCEZ: Wiktor Kruk, Patryk Latała, Mateusz Reszka

4-Copy
DSC0145modified-Copy
DSC6633-Copy
DSC6633-3-Copy
DSC6633-4-Copy
DSC6746-Copy
DSC6746-3-Copy
DSC6746-4-Copy
DSC9918sf-Copy
DSC9926f-Copy
DSC0611911-Copy
IMG4783-Copy
DSC05454667633-Copy
DSC0545466765485456733-Copy

 

-----

Warsztaty przygotowujące do drugiego etapu "Gry o Świdnik" już za nami. Podczas zajęć, które odbyły się 30 lastopada, uczniowie tajniki i triki dobrego fotografa. Wylosowali także stare zdjęcia przedstawiające Świdnik, które teraz mają za zadanie odwzorować. Trzymamy kciuki za naszych detektywów-fotografów.

DSC08290
DSC08291
DSC08292
DSC08293
DSC08294
DSC08295
DSC08296

-----

 

18 listopada reprezentanci szkół wzięli udział warsztatach przygotowujących do drugiego etapu "Gry o Świdnik".Tym razem zajęcia poprowadził Witold Cegiełka, fotograf, który uczył młodzież sztuki robienia zdjęć. Uczniowie dowiedzieli się z jakich aparatów korzystać, na co zwracać szczególną uwagę przy ich doborze i jak wykorzystać ich najlepsze strony. Warsztaty wprowadziły też uczniów w historię fotografii i pokazały, jak przez lata rozwijała się ta dyscyplina sztuki. Kolejne zajęcia odbędą się 30 listopada. Po ich odbyciu, uczniowie przystąpią do drugiego etapu gry, zatytułowanego "Był sobie Świdnik". Ich zadaniem będzie odnalezienie miejsc w naszym mieście, które zostały uwiecznione na archiwalnych zdjęciach i pokazanie, jak wyglądają one teraz.

-----

W dniach 18 i 30 listopada, w godz. 16.00 - 18.00, w Strefie Historii odbędą się kolejne warsztaty w ramach "Gry o Świdnik". Tym razem zajęcia poprowadzi pan Witold Cegiełka, fotograf i właściciel studia Mobilfoto. Warsztaty przygotują drużyny do drugiego etapu "Gry o Świdnik". Zadaniem uczniów będzie odnalezienie miejsc z archiwalnych fotografii Świdnika i pokazaniu, jak wyglądają one współcześnie. Zdjęcia wykonane podczas zadania zostaną wyeksponowane na wystawie "Był sobie Świdnik".

-----

ETAP 1.

 

Warsztaty przygotowujące do pierwszego etapu "Gry o Świdnik" za nami! Reprezentanci I LO, II LO, PCEZ oraz ZS nr 1 im. C. K. Norwida przygotowali scenorysy według których nakręcą jednominutowe filmy o Świdniku. Drużyny nauczyły się także, jak pracować na planie filmu oraz na co warto zwrócić uwagę podczas montażu, by film był ciekawy dla widzów. W pierwszym etapie zabawy biorą udział:

I LO: Małgorzata Żołędź, Aleksandra Szymanek, Patryk Sidor

II LO: Barbara Grochecka, Zuzanna Rosołowska, Agata Stefaniak

PCEZ: Grzegorz Kusak, Sebastian Patyjewicz, Patryk Okapa

ZS nr 1 im. C. K. Norwida: Natalia Krysa, Anna Maceńko, Weronika Wójcik

Drużyny przygotują filmy do 10 listopada i przekażą je na płycie CD do Strefy Historii.

DSC0834
DSC0635
DSC0636
DSC0637
DSC0832
DSC0831
DSC0833

-----

W dniach 16 i 19 października odbędą się warsztaty filmowe, przygotowujące do pierwszego etapu "Gry o Świdnik". Zajęcia odbędą się w godz. 16.00 - 18.00 w Strefie Historii (Galeria Venus, 2. piętro).

-----

"Gra o Świdnik" to nowy projekt skierowany do uczniów szkół średnich, realizowany przez Strefę Historii Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku. Jego celem jest przekazanie młodzieży historii Świdnika w kreatywny i ciekawy dla nich sposób. Uczniowie utworzą drużyny, które przez 6 miesięcy (od października 2015r. do kwietnia 2016r.) będą realizować ułożone dla nich zadania. Każde nowe zadanie będą poprzedzał warsztaty z osobami działającymi w mediach i szeroko pojętej kulturze: dziennikarzami, reżyserami teatralnymi, operatorami kamery, fotografami, pracownikami biblioteki. 

Zasady:

  1. W grze wezmą udział reprezentacje szkół średnich.
  2. Szkołę będą reprezentowały trzy osoby, wskazane przez nauczycieli oraz dyrekcję.
  3. Reprezentanci szkoły stworzą trzyosobową drużynę, która będzie wspólnie rozwiązywać zadania zaplanowane na 6 miesięcy.
  4. Gra składa się z 6 etapów.
  5. W ciągu jednego miesiąca każda grupa weźmie udział w tylko jednym zadaniu.
  6. Zadania będą poprzedzać warsztaty z osobami działającymi w mediach i szeroko pojętej kulturze: dziennikarze radiowi, telewizyjni i prasowi, reżyserzy  teatralni, operatorzy kamery, fotografowie, pracownicy biblioteki.
  7. Celem warsztatów będzie pomoc zawodnikom w przygotowaniu się do zadania i jego realizacji.
  8. Drużyny będą miały prawo do zapoznania się i korzystania z materiałów źródłowych dostępnych w Bibliotece Miejskiej, portalu Świdnik na kartach historii, a także materiałów dostępnych na stronie Strefy Historii oraz w samej Strefie Historii.
  9. Za każde zrealizowane zadanie drużyna otrzyma punkty, które przyzna juror czyli osoba, która przed zadaniem prowadziła dane warsztaty. Jurorzy będą się zmieniali zależnie od zadania.
  10. Za każde zadanie będzie można zdobyć:
  • I miejsce – 5 pkt
  • II miejsce – 3 pkt
  • III miejsce – 2 pkt
  • IV miejsce – 1 pkt

Wygrywa ta drużyna, która w ostatecznej klasyfikacji zdobędzie najwięcej punktów.

ETAP 1.
Październik 2015:
„Świdnik Twoim okiem” – Zespoły z poszczególnych szkół stworzą jednominutowe filmy traktujące o Świdniku. Wezmą one udział w konkursie otwartym „Nakręcone Miasto 2015” i zostaną opublikowane na profilu YouTube portalu Świdnik – Wysokich Lotów. Zadanie zostanie połączone z warsztatami filmowymi. Warsztaty pokażą uczniom, jak posługiwać się kamerą, ale także jak do nagrania dobrego filmu wykorzystać urządzenia mniej profesjonalne, np. aparat czy telefon. Drużyny dowiedzą się na co zwracać uwagę, jakie kadry wybierać, jak nagrywać, by filmy były wyraźne, ale także przyciągały uwagę widzów. Uczniowie podczas warsztatów przygotują scenariusz filmu, który nakręcą do konkursu.
 
ETAP 2.
Listopad 2015:
„Było sobie miasto” – Zespoły mają za zadnie jak najwierniej odtworzyć archiwalne fotografie. Każda drużyna losuje po dwa zdjęcia, jedno zdjęcie architektoniczne i jedno zdjęcie z ludźmi. Wykonane podczas zadania zdjęcia zostaną wyeksponowane na wystawie w Strefie Historii, w ramach kącika „Było sobie miasto”. Wystawa ukaże jak na przestrzeni lat zmieniał się Świdnik, poprzez prezentację zdjęć zawodników i ich pierwowzorów. Zaprezentowane zostaną także inne pamiątki i zdjęcia pokazujące, jak rozwijało się miasto i jego społeczeństwo, czym się zajmowało, jak wyglądała kultura i architektura. Runda zostanie poprzedzona warsztatami fotograficznymi, które poprowadzi zawodowy fotograf.
Warsztaty pokażą uczniom techniki fotografii reportażowej i dokumentalnej, skupiającej się na ludziach i architekturze, jak należy ustawiać światło, kompozycję,  jakich błędów unikać przy robieniu zdjęć. Będzie to także okazja do skonsultowania pomysłów na odtworzenie zdjęć z zawodowym fotografem. 
 
ETAP 3.
Styczeń 2016:
„Prasa podziemna” –  Zespoły mają za zadanie przygotować jeden numer podziemnego wydawnictwa: biuletynu lub gazety. Wcześniej wezmą udział w warsztatach dziennikarskich. Podczas warsztatów zawodnicy nie tylko nauczą się pisać teksty dziennikarskie, ale także poznają historię prasy podziemnej w Polsce. Przeprowadzone warsztaty pozwolą zawodnikom na zaczerpnięcie inspiracji do samodzielnego przygotowania biuletynu lub gazety. Uczniowie nadadzą jej tytuł, wymyślą teksty w oparciu o wiedzę historyczną oraz zaprojektują wersję graficzną biuletynu lub gazety (sami uzgodnią jak powinny być rozmieszczone artykuły, czy powinny zostać użyte zdjęcia oraz jaką nazwę ma nosić biuletyn lub gazeta). 
 
ETAP 4.
Luty 2016:
„Nasze Radio Solidarność” – Zespoły zapoznają się w Strefie Historii z nagraniami audycji Radia oraz poznają jego twórców i dzieje. Na podstawie tej wiedzy przygotują własną audycję. Pomocą będą warsztaty dziennikarstwa radiowego. Zawodnicy dowiedzą się jak napisać notatki prasowe, na co zwrócić w nich uwagę, czego unikać. Poznają też różnicę między dziennikarstwem prasowym a radiowym. Po przebytych warsztatach przygotują 10 minutową audycję radiową na wylosowany wcześniej temat.
 
ETAP 5.
Marzec 2016:
„Wysoki lot” – Zespoły wysłuchają prelekcji w Strefie Historii dotyczącej tradycji lotniczych Świdnika. Na podstawie zdobytej wiedzy stworzą krótkie etiudy teatralne (forma dowolna: kabaretowa, dramatyczna, pantomima…) na temat życia Tadeusza Góry. Czas przeznaczony na etiudę to 15 min. na jedną drużynę. Etiudy zostaną zaprezentowane w Strefie Historii. Zadanie poprzedzone warsztatami teatralnymi. Drużyny stworzą scenariusz, wybiorą kostiumy, stworzą scenografię i wyreżyserują własny "mini" spektakl. 
 
ETAP 6.
Kwiecień 2016:
„W jak wiosna, S jak Stach…” – Zawodnicy po obejrzeniu filmów („Kultowa Wueska” itp.) w Strefie Historii wezmą udział w zabawie na zasadach koła fortuny. Tematem będzie historia i produkcja motocykli WSK. Hasła, które trzeba będzie odgadnąć, pojawią się we wcześniej obejrzanych filmach. 
 
Zapraszamy nauczycieli, koleżanki i kolegów z klas zawodników do dopingowania.
 
REGULAMIN I EDYCJI KONKURSU DLA SZKÓŁ ŚREDNICH "GRA O ŚWIDNIK" 2015/2016
 
I. WARUNKI UCZESTNICTWA.                                                                                                                    
1. Organizatorem I edycji konkursu dla szkół średnich „Gra o Świdnik” jest Strefa Historii działająca przy Miejskim Ośrodku Kultury w Świdniku. 
Informacji szczegółowych na temat konkursu udzielają Agata Flisiak oraz Karol Falenta.
tel. 603 644 806, (81) 745 04 10
e -mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. , Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
2. Konkurs ma formę turnieju podzielonego na 6 etapów, w którym biorą udział uczniowie poszczególnych szkół wyznaczeni przez swoje placówki. 
4. Przesłanie zgłoszenia do udziału w konkursie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu.
5. Regulamin można  pobrać na stronie www.mok.swidnik.pl/strefa-historii
 
II. ZASADY ORGANIZACYJNE 
1. Udział w konkursie Gra o Świdnik jest bezpłatny.
2. Zespoły z poszczególnych szkół będą brały udział łącznie w 6 etapach zmagań. Każdy poświęcony jest odrębnemu zagadnieniu dotyczącemu historii Świdnika i poprzedzony odpowiednimi warsztatami.
3. Organizator zastrzega sobie prawo do wykorzystywania materiałów zarejestrowanych dowolnymi technikami podczas trwania konkursu i warsztatów w celach promocji konkursu.  
4. Organizator zastrzega sobie prawo do własnej interpretacji regulaminu, a także wprowadzania zmian po jego publikacji. 
 
III. ETAPY KONKURSU, JURY I NAGRODY. 
1. Konkurs Gra o Świdnik dzieli się na 6 etapów: 1) Świdnik twoim okiem, 2) Było sobie miasto, 3) Prasa podziemna, 4) Nasze Radio Solidarność, 5) Wysoki lot, 6) W jak wiosna S jak Stach…  
2. Każdy etap  oceniać będzie jury powołane przez organizatorów, które przyznawać będzie punkty za wykonanie poszczególnych zadań.
3. Ogólna pula nagród wynosi 5000 zł. Laureaci otrzymują dyplomy i nagrody rzeczowe. O ostatecznym podziale nagród decyduje punktacja jury.
4. Jury oceniać będzie m.in.: kreatywność, adekwatność formy do przekazywanych treści oraz znajomość historii Świdnika i regionu i umiejętność wykorzystania wiedzy nabytej podczas poszczególnych warsztatów.
 
Sponsorem strategicznym "Gry o Świdnik" jest Bank BGŻ BNP Paribas.