Wystawa malarstwa Romana Czarnego

post
autor: ik data publikacji: 17 lipca 2018

17.07.2018

Galeria ,,Za Szybą"

godz. 08:00

Wstęp wolny

Roman Czarny (z domu Czornij)

„Ojciec Romana, Józef – absolwent prawa na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza we Lwowie pracował przed wojną w Sądzie Grodzkim w Tarnopolu. Po wejściu Rosjan do Lwowa we wrześniu 1939 roku, Józef Czornij musiał zmienić zawód i zatrudnił się, jako księgowy w Szpitalu Miasta Lwowa. W 1940 został aresztowany przez sowietów za udzielanie pomocy polskim księżom w opuszczeniu Lwowa. Antonina, jego żona, była wówczas w ciąży z ich drugim dzieckiem – siostrą Romana, Teresą. Ostrzeżona przez znajomego Józefa o aresztowaniu jej męża, musiała ratować się ucieczką z domu, zabierając ze sobą swojego dwuletniego wówczas syna, Romana. Ukrywali się u znajomych, przyjaciół rodziny, ale momentami musieli nocować w grobowcu rodzinnym na Cmentarzu Łyczakowskim. Roman po nocach spędzonych na cmentarzu cierpiał do końca życia na problemy z kręgosłupem z powodu Zesztywniającego Zapalenia Stawów Kręgosłupa.

Józef Czornij został rozstrzelany przez Rosjan w 1941 r. tuż przed wkroczeniem do Lwowa wojsk niemieckich. Roman wychowywał się bez ojca. Jego siostra, Teresa, nigdy nawet swojego ojca nie widziała. Po wojnie, Antonina Czornij otrzymała od władz sowieckich kartę repatriacyjną na siebie oraz swoje dzieci. Niestety, nie udało się im wyjechać ze Lwowa do Polski, gdyż w tym czasie Roman bardzo poważnie zachorował na obustronne zapalenie płuc i jego stan był bardzo ciężki. Lekarze stwierdzili, że zmiana klimatu i otoczenia zabije dziecko, przez co cała rodzina została we Lwowie.

Pierwsze trzy klasy Roman chodził do Polskiej szkoły, jednak ze względu na bardzo niski poziom kształcenia oraz brak jakiejkolwiek dyscypliny, jego matka musiała przenieść go do szkoły rosyjskiej. W międzyczasie Antonina poznała rosyjskiego żołnierza, syna prawosławnego popa zabitego w czasie czystek antyreligijnych przez NKWD, i związała się z nim na resztę życia. Przybrany ojciec opiekował się rodziną i pomagał Romanowi w nauce.

Roman ukończył w 1958 r. Technikum Chemii Leśnej w Mieście Piszczalu na Uralu. Tam też ukończył szkołę malarską. Po powrocie do Lwowa został powołany do wojska w rejon Uralu, gdzie odbywał służbę w oddziale spadochroniarzy.

W 1962 Roman podjął pracę w Zakładzie Energetycznym „ORGRES” we Lwowie, co umożliwiło mu częste podróże po całym Związku Radzieckim. Zwiedził Rosję, Litwę, Łotwę, Armenię, Kazachstan. Uwielbiał podróżować, miał dużą ilość map Związku Radzieckiego i Polski. W wolnym czasie, mimo problemów z kręgosłupem, wędrował po Karpatach, które przeszedł wzdłuż i wszerz.

Do Polski Roman Czornij przesiedlił się jako repatriant 15 grudnia 1999 r. Wówczas zmienił nazwisko Czornij na Czarny. Najpierw zamieszkał we Wrocławiu, gdzie należał do Dolnośląskiego Stowarzyszenia Artystów Plastyków. Od 9 grudnia 2008 r. zamieszkał w Świdniku.

Zamiłowanie do natury, przyrody, fotografii i malarstwa przejawiło się u Romana już w dzieciństwie. Sprzyjała temu bogata architektura Lwowa, piękno i różnorodność jego parków i okolic. Niestety, ze względu na odmowe wstąpienia do komsomołu władze radzieckie uniemożliwiły mu rozpoczęcie studiów malarskich. Pomimo tego, malarstwo i rysunek pozostały największą, obok podróży i fotografii, pasją Romana Czarnego aż do śmierci.

Kto urodził się we Lwowie do końca życia nosi w duszy lwowskie słońce, Lwowskie parki, cmentarze, bogatą architekturę miasta, z jego niezwykłymi dachami i przepiękną przyrodę okolic. Roman do ostatnich dni życia nosił w duszy ciepło lwowskiego piękna, bardzo tęsknił za Lwowem, dlatego często go odwiedzał.

Roman Czarny swoją romantyczną duszę, tęsknotę za Lwowem i zamiłowanie do przyrody przelewał na płótna.”