Alberto Montoreano „Z miłości do nieba”

post
data publikacji: 07 kwietnia 2017

17.02.2010

Galeria Venus, II piętro

godz. 19:30

wstęp wolny

Alberto Montoreano urodził się w Buenos Aires, w Argentynie. Mieszka i pracuje w dzielnicy Palermo w Buenos Aires. Będąc przez wiele lat cenionym fotografem, malarstwo odkrył, kiedy został uczniem Victora Chaba, autora szkoły „automatyzmu abstrakcyjnego”. Swoje prace prezentował na wystawach indywidualnych i zbiorowych w takich galeriach jak: Galerie Lagard (Buenos Aires), Meeting Point Art Center (Coral Gable, USA), Galeria Rodolfo Cascales, Salon Credicoop Primavera, Lirolay Gallery, Galeria Praxis, Galeria Stowarzyszenia Argentyńskich Artystów Plastyków (Sociedad de Artistas Plasticos Argentinos SAAP), Centro de Arte de Alto Palermo i in.
„Malowanie jest dla mnie zaskoczeniem. W miarę, jak obrazy nabierają kształtów, ogarnia mnie entuzjazm, podniecenie, uczucie zaskoczenia, a czasem na koniec się wzruszam. Mówię o „zaskoczeniu”, ponieważ kiedy zaczynam malować, nigdy nie wyobrażam sobie tego, co z czasem powstanie. Nieraz, kiedy podziwiam ukończone dzieło, doznaję uczucia ulgi: oto coś, co było wewnątrz mnie, właśnie przelało się na płótno albo na papier. Czasami wyrażam przez to moją radość i moje miłości, kiedy indziej czuję się wyzwolony z jakiegoś koszmaru, snu, zagrożenia czy lęku. Uczucie zaskoczenia nie opuszcza mnie, kiedy obserwuję nieplanowany wcześniej rezultat. To zaskoczenie towarzyszy mi i jest źródłem mojej prawdziwej przyjemności”. [Alberto Montoreano]

„Niebo to mądry nauczyciel. Patrząc w nie i podziwiając je, można dostrzec odbicie życia. Są w nim różnorodne formy i barwy konfliktów, rozwiązań, spotkań i nieporozumień, namiętności, lęków i radości, błędów i aluzji; są kształty przerażające, jak ze snu, licznie nagromadzone, ulotne, a przede wszystkim nieprzewidziane i zaskakujące. Choćbym nawet chciał, nie potrafiłbym usunąć nieba z moich obrazów. Po prostu się pojawia. Nieraz robi to, zachowując niejakie podobieństwo do swoich zwykłych różnorodnych form, kiedy indziej zaś udając, że go nie ma, chociaż jest, jako wymykające się wyobraźni aluzje podobne do tych, jakie zwykle narzuca nam życie”. [Alberto Montoreano]

Współorganizator wystawy Centrum Kultury i Języków Romańskich ROMANICA
Patronat honorowy: Burmistrz Świdnika Waldemar Jakson i Ambasada Republiki Argentyńskiej