Kino plenerowe

post
data publikacji: 27 czerwca 2022

02.07.2022

LOF Wyspa (ul. Krępiecka 3)

godz. 22:00

wstęp wolny
Organizator: MOK Świdnik

Seanse odbędą się w ramach “II Świdnickiej Nocy Kultury”.

22.00 – “Cwaniaki z Hollywood” (komedia kryminalna, 2020, 1h 44 występują: Robert De Niro, Morgan Freeman, Tommy Lee Jones) – Producent filmowy Max Barber od wielu lat zajmuje się kręceniem, nie tylko filmów. Nawet po największej klapie (czyli zawsze) udaje mu się jakoś wyjść na swoje. Tym razem jednak sytuacja jest podbramkowa, bo Max winien jest forsę mafii i szansa na szczęśliwe zakończenie niepokojąco się oddala. Krótko mówiąc albo znajdzie się kasa, albo to Max się znajdzie… w betonowych butach na dnie oceanu. Z nożem na gardle niektórzy okazują się wyjątkowo kreatywni. Max wpada na genialny, choć odrobinę wątpliwy moralnie pomysł. Do nowej, wybitnie niebezpiecznej roli zatrudnia starzejącego się gwiazdora Duke’a Montanę, który słynie z tego, że nie korzysta z pomocy kaskaderów. Duke zostaje wysoko ubezpieczony, a Max musi tylko dopilnować, żeby na planie wydarzył mu się śmiertelnie nieprzyjemny wypadek. Jest tylko jedno „ale” – Duke z każdego wypadku wychodzi bez szwanku tworząc kreację na miarę Oscara, a jedną złotą figurką mafii się nie spłaci…

00.00 – “Jeden gniewny człowiek” (dreszczowiec, 2021, 1h 58, występują: Jason Statham, Hot McCallany) – Kalifornijska firma zajmująca się transportowaniem cennych ładunków, głównie milionów w gotówce, popada w coraz większe kłopoty. W ciągu ostatnich miesięcy kilka jej konwojów zostało napadniętych, ograbionych, a ochraniające je ekipy wymordowano. W takich okolicznościach do firmy dołącza H (Jason Statham) milczący twardziel o niejasnej przeszłości, ale o nieocenionych kompetencjach. Jego zadaniem jest podniesienie bezpieczeństwa konwojów i wykrycie sprawców napadów. Wkrótce okaże się jednak, że jego prawdziwym celem jest zemsta. H odkrywa, że za napady odpowiada gang, którego ludzie kilka miesięcy temu zabili jego syna. Wkrótce ulice LA spłyną krwią, bo dla H „oko za oko” to za mało.